Kontynuuj W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w "Polityce Cookies".
 
AKTUALNOŚCI /  WŁOCHY /  KUCHNIA WŁOSKA /  SUBIEKTYWNIE /  TURYSTYCZNIE / 
SUBIEKTYWNIE / PROSTO Z RZYMU / Rzymskie wakacje
Bilety Lotnicze
[NEWSLETTER]
  
Rzymskie wakacje
autor fotografii: Barbara Ludwikiewicz
 
Rzymskie wakacje
[Powiadom znajomego]  A A A   

Rzymskie wakacje to okres, kiedy rzymianie masowo opuszczają miasto.

Na zegarze godzina 10 rano. O tej porze ruchliwe zwykle ulice i zatłoczone kawiarnie teraz są zupełnie puste. Znikł gwar a w Rzymie widać tylko turystów. Teraz jest szansa, aby pojeździć po Rzymie bez korków i stresów. Uczę się właśnie jeździć skuterem. Tak jest teraz wygodniej a przecież nawet samochodom należy się odrobina odpoczynku. One tez pragną w gorący dzień ochłody! Tak przynajmniej mówi reklama, którą zobaczyłam w okolicach stadionu olimpijskiego.

Temperatura 35-38 stopni Celsjusza - nogi przyklejają się do trotuaru w asfalcie. A pod Koloseum kilometrowa kolejka. Turyści czekają (z uszczerbkiem na zdrowiu) w ekstremalnych warunkach - właśnie zepsuł się elektroniczny system kontrolny. Trzeba czekać! Dlatego powiedzenie "noś parasol przy pogodzie" ma tu sens!

Kolejki to jedna z cech charakteryzujących Wieczne Miasto
. Na Placu św. Piotra, przed Koloseum, godzinami czeka się w bezlitośnie piekącym słońcu. Na szczęście na turystów czekają liczne studzienki dla ochłody, a na ulicach ocienionych platanami często ustawione są kioski z orzeźwiającymi napojami. Charakterystyczny włoski napój to drobno pokruszony lód polany owocowym syropem. Gazety przestrzegają przed spacerami po mieście szczególnie w godzinach 11-15. Rozgrzane i zanieczyszczone powietrze i gorący asfalt to ostrzeżenie. Jeśli już koniecznie musimy wyjść, pamiętajmy, że niezbędna jest ochrona głowy i nóg. Na gołych, nie chronionych spodniami lub długą spódnicą nogach pojawiają się niemal natychmiast czerwone plamy - rzymianie już wiedzą, że to asfaltówka.

Uff! jak gorąco! Zawsze wrzeszczące rybitwy mają dość upału, zniechęca je nawet ciepła woda w Tybrze, widać, że pomocy szukają na głowie opiekuńczych aniołów w sercu miasta. I kiedy widzę anielski zaprzęg pędzący po wierzchołkach drzew to sama już nie wiem, czy to fata morgana czy fragmenty pomnika ukrytego wśród drzew. A na Kapitolu, gdzie mieści się jedyny w Rzymie Urząd Stanu Cywilnego zobaczyłam.... no nie! buty i wiązankę Panny Młodej, która umknęła przed upałem a może.... zmieniła plany? Z marszu można wejść do popularnych latem restauracji "L'insalata ricca". Głównym daniem są tu pyszne sałaty i warzywa. Skorzystaj z lata i zjedz obowiązkowo surową szynkę parmeńską z melonem i figami. Pycha! Spacerując warto spoglądać do góry, bo Rzym to przecież miasto znane z ogrodów na dachach, gdzie możni tego miasta spędzają wieczory wśród prawdziwych drzew i krzewów oświetlonych lampionami, zwykle w miłym towarzystwie i przy zastawionym smakołykami stole. Wytworne kolacje na dachu - takie są tu obyczaje. Szkoda że my musimy chodzić kilka pięter niżej. I trudno nawet podejrzeć, co dokładnie dzieje się na dachu.

Wielbiciele nocnego życia mogą się wybrać na spacer po placu nawońskim, iść na koncert muzyczny na Kapitol albo wybrać się do Term Caracalli na operę "Aida" lub "Madame Butterfly". Emocje gwarantowane! Byłam. Polecam. Wokół najpiękniejszych, najczęściej odwiedzanych atrakcji rzymskich znajdują się urocze kawiarenki i bary, gdzie można niedrogo coś zjeść ale pamiętajmy, że cena radykalnie wzrasta, jeśli zajmiemy miejsce przy stoliku. Wszystkich turystów odwiedzających Wieczne Miasto po raz pierwszy przestrzegam przed tym włoskim obyczajem! . 


 + dodaj informację lub opinię

TWOIM ZDANIEM...

Temat:

(Maksymalnie 150 znaków)

Treść:

(Maksymalnie 5000 znaków)

Podpis:

(Maksymalnie 50 znaków)

  

Ukryj pola

Rzymskie wakacje

2008-10-21

Tekst i zdjęcia wspaniale oddają wakacyjnego ducha Wiecznego Miasta.
Aż chciałoby się pojechać, pozwiedzać i odpocząć przy fontannie. A potem odszukać tę pannę młodą :)

Z przyjemnością głosuję na tekst i zdjęcia p. Barbary Ludwikiewicz.

:: Piotr Werwiński

Powrót

Włochy   :   Włochy zdjęcia   :  Włochy zabytki   :  Italia  >    24stolice   :   Lizbona    >     Bilety lotnicze