Kontynuuj W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w "Polityce Cookies".
 
AKTUALNOŚCI /  WŁOCHY /  KUCHNIA WŁOSKA /  SUBIEKTYWNIE /  TURYSTYCZNIE / 
SUBIEKTYWNIE / PODRÓŻE MAŁGORZATY / Florencja i tarasy
Bilety Lotnicze
[NEWSLETTER]
  
Florencja z tarasów
autor fotografii: Małgorzata Kistryn
Florencja i tarasy
[Powiadom znajomego]  A A A   

Florenckie dachy

Giorgio La Pira - prezydent Florencji z dawnych lat powiedział kiedyś: Il «mistero dei tetti» di Firenze è tutto qui: essi sono, con la Cupola, quasi un «sacramento» che si fa specchio e diffusore della bellezza, della purità e della pace celeste! co można by przetłumaczyć: "Tajemnica dachów Florencji tkwi właśnie w tym: one są, z Kopułą, prawie jak sakrament, który odzwierciedla i głosi piękno, czystość i niebiański spokój!"

Oderwijmy się zatem od codzienności, chaosu i gwaru ulic, spójrzmy na Florencję z wysoka i delektujmy się jej pięknem!

Malownicze miasta  z radością ogląda się z bliska, z poziomu ulic jak i z daleka - wspinając się na okoliczne wzgórza, zdobywając kościelne wieżyczki czy niekiedy - patrząc na nie z poziomów niedostępnych dla przeciętnego turysty.
Florencja na pewno jest takim miastem. Przekonywać do jej piękna chyba nikogo nie trzeba.

Prezentując Państwu, po raz kolejny, moje spojrzenie na Florencję, czuję więc pewną obawę czy podołam zadaniu opowiedzenia czegoś nowego o tym wspanaiłym mieście. Tym razem chcę zabrać Państwa na wędrówkę po tarasach i dachach Florencji, pokazać jak to wspaniałe miasto wygląda z tej perspektywy. Nie umieszczam fotografii z dzwonnicy czy kopuły  katedry, skupiając się tym razem na miejscach mniej dostępnych.

Małgorzata Kistryn


 + dodaj informację lub opinię

TWOIM ZDANIEM...

Temat:

(Maksymalnie 150 znaków)

Treść:

(Maksymalnie 5000 znaków)

Podpis:

(Maksymalnie 50 znaków)

  

Ukryj pola

Firenze

2013-07-16

Zakochałam się w tym mieście

:: Aga

Florencja z tarsów

2013-07-16

Dziękuję Pani Małgosiu , zdjęcia wspaniałe. Cudne widoki na to piękne miasto. Czar wspomnień mnie ogarnął oglądając.
Jest to miasto, do którego można ciągle wracać.
serdecznie pozdrawiam

:: Janka

Florencja

2013-07-16

Trudno nawet parę słów napisać. Nie wiem, czy jest jeszcze coś, czego o Florencji nie napisano. Trudno pisać o magicznym przyciąganiu tego miasta, gdy jest to czymś oczywistym. Z wyżej położonych tarasów nie widać dzieł Michała Anioła i Leonarda da Vinci, ale przecież wiemy, że ci wielcy twórcy epoki renesansu tam są; nie odeszli. Z poziomu gwarnych ulic kopuła Brunelleschiego nie wygląda tak, jak z wyżej położonych tarasów, ale przecież czujemy jej wielkość; cud inżynierii i architektury. Przechodząc przez Ponte Vecchio przepychamy się przez tłum, ale nie budzi to w nas zdenerwowania ani agresji.
Gdy tam jesteśmy, przedziwnie splata się nasz czas z minionymi wiekami; wiekami o niesamowicie twórczej wymowie i wydaje mi się, że w jakiś sposób wydobywa w nas wrażliwość na piękno. Nie to piękno powierzchniowo lakierowane, wykrzyczane nam do ucha w sposób nie pozwalający na własne zdanie, ale to autentyczne, podane bez marketingu – to, które broni się samo.
Tak Florencję odbieram, a spojrzenie z góry jeszcze coś do tego obrazu wspomnień dodaje.

:: Henryk Bieroński

Mmm... Florencja:)

2013-07-18

Gosieńko, zdjęcia cudne, te wręcz zapierające dech w piersiach. Rozmarzyłam się:)
Florencja to niesamowite miasto, niby majestatyczne, a jednak, dla mnie przynajmniej, bardzo przytulne - takie a misura d'uomo:)
Dziękuję, że przeniosłaś nas tam choć na chwilkę, choćby wirtualnie:)
P.S. Teraz już wiem skąd prośba o tłumaczenie tej pięknej myśli;)

:: Joanna

Piękne zdjęcia

2013-07-19

Pięknie wygląda ta kopuła katedry na tle tego ciemnego nieba, ale mi sie najbardziej podoba ostatnie zdjęcie. Jaki to jest kościół pani Małgorzato?

:: Baśka

Bella Firenze

2013-07-19

Witam Państwa,
Pani Ago nie dziwię się, Pani Janko : oj bardzo chce się wracać!
Asieńko masz rację, mimo turystycznego zgiełku Florencja wciąż pozostaje miastem przytulnym, " a misura d'uomo " Przyjemnie i łatwo wędruje się pieszo po Starym Mieście, a gdy mam dokuczą tłumy łatwo znajdujemy miejsca pozwalające na niezmącone kontemplowanie piękna tego miasta. Zgadzam się z Panem Henrykiem, że "piękno samo się broni", ale "marketingowy krzyk" czy tłumy turystów zakłócają jednak - wg mnie - ten odbiór, męczą i dlatego warto zboczyć z utartych szlaków turystycznych, popatrzeć z innej perspektywy, nawet takiej czasowej, spacer po Ponte Vecchio o ósmej rano to jednak coś innego niż spacer o ósmej wieczorem, chociaż oba piękne :-) i jedyne w swoim rodzaju.
Pani Basiu ten kościół na ostatniej fotografii to Santa Croce ( Św. Krzyża) znajdujący się na placu o tej samej nazwie. Jeden z ważniejszych nie tylko florenckich kościołów ale także ważniejszych włoskich klasztorów franciszkańskich. Na tym placu rozgrywane jest Calcio Storico ( można obejrzeć fotografie na stronie Italii ) czy wiele innych imprez, np czytanie Dantego, słynne " Tutto Dante" z fantastycznym Robertem Benigni
Pozdrawiam serdecznie,

:: Małgorzata Kistryn

Florencja

2013-07-23

Pierwszy raz zdarza sie,że zamieszczone tu zdjęcia działają na mnie przygnebiająco.Smutne, ogromne miasto z brudną rzeką( a może coś kwitło i stąd jej kolor?).Dotychczasowe zdjęcia Florencji budziły mój zachwyt miastem.Te niestety są jakieś takie smutne,wręcz przerażające ogromem miurów i dachów, brakuje mi tu ciepła...

:: Anna

"żółta Rzeka"

2013-07-24

Pani Anno, przykro mi, że takie wrażenie na Pani robią.

Kolor Arno, często jest taki, choć rzadko jest aż tyle wody :-),
jest spowodowany po prostu bliskością Apeninów i po gwałtownych deszczach zazwyczaj niesie różne drobinki gleby.
Nie jest więc to woda skażona , jest " brudna" w sposób naturalny, dopóki gwałtownie przyniesione wielkie ilości wody nie uspokoją się, drobinki piasku, gliny osiądą na dnie. Nie jest Pani pierwsza, która takie wrażenia przykre co do koloru wody Arno ma, moja przyjaciółka też tak zareagowała na widok fotografii z zółtą wodą. Na mnie nie wywołuje negatywnych wrażeń, muszę przyznać, że fotograficznie nawet mi się dodatkowo podobało bo dobrze się komponowało kolorystycznie z ciepłymi dachami Florencji. Chociaż pamiętam, gdy po raz pierwszy widziałam alpejskie potoki czy rzeki, które często nie miały wody przezroczystej a jakąś mleczno-szarą czy mętno-szaro-niebieską, właśnie z powodu drobinek skał, gleby rozpuszczonej w wodzie. Może ta wiedza, że woda jest jak najbardziej naturalna, nieskażona, pomaga w pozytywnym odbiorze. Oczywiście może w takiej wodzie z dodatkiem gliny niechętnie bym pływała, ale już na kajaku z największą przyjemnością tak!
To co natomiast wg mnie może być przygnębiające to częsty widok letni, gdy w Arno brakuje wody, to niby też sama Natura, ale brak wody budzi niepokój.
Może kiedyś zamieścimy np. fotografie z ogrodów Florencji i znowu Pani odzyska swój dawny zachwyt do tego miasta i pomyśli Pani o nim pozytywnie.
Wracając jeszcze do nanoszonego piasku i żwiru we Florencji dawno temu istniał zawód : Renaiolo, osoby na łodzi wybierającej z rzeki piasek i żwir ( piaskarz moglibyśmy powiedzieć). Do tej pory w dzielnicy Oltrarno , szczególnie, w pobliżu rzeki są urocze knajpki, które mają co najmniej kilka prostych potraw, takich które kiedyś serwowano właśnie "piaskarzom" . A jedną z atrakcji turystycznych obecnie jest wycieczka na takiej dawnej barce renaioli po rzece Arno w centrum Florencji.

Serdecznie pozdrawiam,

:: Małgorzata Kistryn

Powrót

Włochy   :   Włochy zdjęcia   :  Włochy zabytki   :  Italia  >    24stolice   :   Lizbona    >     Bilety lotnicze