Kontynuuj W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w "Polityce Cookies".
 
REGIONY WŁOCH /  GALERIE FOTOGRAFÓW /  SZKICE Z WŁOCH / 
REGIONY WŁOCH / TOSKANIA / CORTONA
Bilety Lotnicze
[NEWSLETTER]
  

CORTONA Toskania

autor fotografii: Henryk Bieroński
     

CORTONA
[Powiadom znajomego]  A A A   


CORTONA - muszę ją zobaczyć jeszcze raz.

Być w Toskanii i nie widzieć Cortony? Bywa i tak. Czasem po prostu zabraknie czasu. W tym regionie jest tyle miejsc do zobaczenia, tyle krajobrazów do podziwiania, tyle ... wszystkiego.

Więc nie zobaczyłem wtedy Cortony i nie wiedziałem, kiedy znów tam się wybiorę.

Cortona nie jest prezentowana na pierwszym miejscu w przewodnikach turystycznych po Toskanii; raczej bliżej końca. Jak przeczytałem, jest małym, średniowiecznym miastem, zabytkowym - ale zabytki te nie są ogólnie znane. Kolega z pracy miał okazję ją zwiedzić, mówił, że warto.

Nie potrafię powiedzieć, co akurat tam mnie ciągnęło. Ale w trakcie pobytu w Umbrii i Marche w sierpniu tego roku zapadło postanowienie - musimy ją zobaczyć. To w końcu tylko 130 km od miejsca naszego pobytu.

Pojechaliśmy do Cortony prosto po zwiedzeniu Asyżu; dość późnym popołudniem, trochę zmęczeni. Dotarliśmy pod wieczór, około piątej. Miasto otoczone starymi murami, dookoła nich parkingi, zapchane „po uszy” samochodami, ale zwiedzających „na oko” nie tak dużo. Weszliśmy przez jedną z bram, idziemy dość pustą uliczką, niestety pod górę i co? Miasteczko jak miasteczko, pełno takich we Włoszech. Jeszcze nie zniechęceni, ale nieco zaniepokojeni, że może nie było warto, idziemy dalej. Ludzi trochę przybywa; pojawiają się małe sklepiki z antykami. W końcu otwiera się przed nami Piazza della Republica i… natychmiast zniechęcenie mija. Wspaniałe, ciepłe światło zachodzącego słońca opiera się na ścianach starych budynków, słychać sympatyczny dla ucha gwar (nie hałas), zapach kawy dodatkowo pobudza …

Koniecznie proszę wypić spokojnie kawę przy Piazza della Republica, rozglądać się powoli dokoła, przypatrywać ludziom, wyławiać wszystko, co ciekawe. Potem przejść się przez Via Nazionale, główną ulicę Cortony, oglądając kolorowe wystawy sklepików, wdychając wspaniałe zapachy potraw z mijanych restauracji, wpatrując się w nienaturalnie ciasne, puste i ciche przecznice, chwilami przeciskając się przez gwarny, sympatyczny tłumek. W Cortonie to nie nuży, nie denerwuje. A potem z Piazza Garibaldi, wąskimi, pustymi uliczkami dalej w górę, raz w lewo, raz w prawo, aż cyprysowa alejka doprowadzi nas do kościoła Santa Margherita (patronki miasta) i Fortezza Medicea (wiem, że z tej fortecy jest wspaniały widok na Jezioro Trazymeńskie, niestety zabrakło mi czasu, by znaleźć to miejsce).

Wracając warto posuwać się mniej więcej równolegle w stosunku do przebytej trasy „w górę”, w kierunku Piazza Signorelli i Duomo. Plac o tej porze jest już w głębokim cieniu, co może trochę tłumi jego koloryt, ale za to tworzy specyficzny nastrój. Natomiast okolice Duomo są wręcz skąpane w świetle zachodzącego słońca.

I tyle tylko udało nam się zobaczyć w Cortonie. Tyle, czyli niewiele. Przyjazd do tego miasta raptem na 2-3 godziny powoduje uczucie niespełnienia: zbyt szybko zwiedzałem, w tak wielu miejscach nie byłem, wiele z nich po prostu przeoczyłem, zrobiłem tak mało zdjęć i to nienajlepszych, strzelanych w biegu …

Wniosek jest prosty: trzeba na Cortonę poświęcić znacznie więcej czasu i - jeżeli będzie mi dane – pojadę tam jeszcze raz. Teraz już wiem, że warto.

Mam nadzieję, że te kilka słów i zdjęć będą przyczynkiem do dokładniejszego opisania tego miejsca słowem i obrazem - na pewno ktoś z Państwa spędził tam więcej czasu i może szerzej i barwniej o tym opowiedzieć.

Cortona MK
Galeria zdjęć Małgorzaty Kistryn z Cortony >>

 + dodaj informację lub opinię

TWOIM ZDANIEM...

Temat:

(Maksymalnie 150 znaków)

Treść:

(Maksymalnie 5000 znaków)

Podpis:

(Maksymalnie 50 znaków)

  

Ukryj pola

Malowniczo położona wśród gajów oliwnych Cortona i pobliskie miasteczko Castiglion Fiorentino i jego Palio.

2008-12-10

Ma Pan rację Cortona zasługuje na spokojne delektowanie się nią. Mnie urzekło już samo położenie Cortony, wiem że w przypadku Toskanii czy Umbrii nie jest to jakiś ewenement, gdzie krajobraz i architektura tworzą zazwyczaj harmonijny obraz. Mimo to niezwykle podobał mi się sam dojazd do miasteczka, krętą drogą wśród gajów oliwnych. Zapowiedź ciekawego miasta o antycznej historii dają nam już po drodze strzałki do etruskich grobowców czy kościoły jeszcze przed murami miasta.Mam na myśli szczególnie kościół: Santa Maria delle Grazie al Calcinaio. Już w centrum bardzo bardzo polecam muzeum diecezyjne! Tak, tak są tam wspaniałe dzieła! Jeśli chociaż trochę lubimy malarstwo to naprawdę warto dla samego Fra Angelico. Jest tam jedno z jego fantastycznych Zwiastowań.(Zwiastowanie dla S. Domenico w Cortonie, Museo Diocesano). Tak na marginesie we Florencji polecam wspaniałe muzeum San Marco, w którym to można podziwiać inne genialne prace Fra Angelico. Mówiąc o malarzach nie sposób zapomnieć,że z Cortony pochodzi inny świetny malarz: Luca Signorelli zwany też Luca da Cortona (czyli Luca z Cortony). O ile dobrze pamiętam jest w muzeum diecezyjnym w Cortonie sala poświęcona jego malarstwu właśnie.

Dla mnie szczególnie miły był spacer właśnie tą aleją cyprysową - z Pana fotografii - na samą górę zwieńczoną bazyliką.

Zaledwie kilkanaście kilometrów od Cortony znajduje się Castiglion Fiorentino, inne jeszcze mniej chyba znane miasteczko toskańskie. Fantastyczne w dniach swojego święta. O Palio di Siena wielu słyszało o Palio w Castiglion Fiorentino zapewne niewiele osób. Warto w tedy przyjechać do miasteczka, ale nie na samą gonitwę- jakże fascynującą zresztą, ale przynajmniej dzień wcześniej, poczuć atmosferę. Zjeść specjalną kolację na ulicach miasteczka, uczestniczyć we mszy gdzie bohaterami są poświęcane konie: namaszczane słowami : idź i zwyciężaj. Czy też oczywiście, wspaniała rievocazione storica i oczywiście charakterystyczne dla Toskanii pokazy sbandieratori (żonglowanie chorągwiami). W czasie święta nie zauważyłam obcych przybyszów takich jak ja. Ale i ja po chwili czułam się tak jakbym już bardzo długo mieszkała w tym miasteczku.

Inną miła alternatywą jest wycieczka wokół jeziora Trazymeńskiego, bardzo miła szczególnie przed okresem wakacyjnym- wiosną , spokojna i urocza chociażby ze względu na łąki czerwonych maków. A swoją drogą teraz te wzgórza z gajami oliwnymi muszą mieć dodatkowy koloryt, teraz to przecież czas zbiorów oliwek, rozłożono więc barwne sieci. Pięknie było by zobaczyć gaje oliwne Cortony w jesiennych mgiełkach albo porannych promieniach słońca : srebrzyste liście oliwek i sieci czerwone obok granatowe....

:: Małgorzata

Opinia

2008-12-10

Moim zdanie powyższe zdjęcia są super.

:: Karolina

Powrót

Włochy   :   Włochy zdjęcia   :  Włochy zabytki   :  Italia  >    24stolice   :   Lizbona    >     Bilety lotnicze